czwartek, 5 maja 2016

Tajemnice żywiołów - I i II

Tajemnice Żywiołów #1 Miyumi

-Zostawcie mnie! - Krzyczałam w desperacji do goniących mnie ludzi. Biegłam po ulicy manewrując pomiędzy wystraszonymi przechodniami. Przebiegałam właśnie obok sklepu spożywczego i przypomniałam sobie że miałam kupić jabłko dla siostry.
-Czego ode mnie chcecie!?
Skręciłam w prawo, później w lewo. Odwróciłam się by sprawdzić czy nadal mnie gonią, gdy wpadłam na moją znajomą ze szkoły. Stała na środku ulicy.
-O co tu chodzi Miyumi- zapytała ze zmieszaną miną. Trzymała mnie mocno za rękaw. Była o wiele silniejsza odemnie.
-Puść mnie! – krzyknęłam.
Nadal trzymała mnie za rękaw, i wtedy dorwali mnie.
-Nie szarp się to nic ci nie zrobimy- powiedział twardo mężczyzna, kobieta trzymała mnie za ręce. Rzucili mnie na ziemię a ja desperacko próbowałam się wyrwac. I wtedy rozdarli mój mundurek. Ze zmieszanymi minami wpatrywali się w moje ramię.
-Zostawcie mnie!! – jednak było już za późno, zobaczyli mój tatuaż z napisem WODA.
I wtedy nie wytrzymałam, zamknęłam oczy i skupiłam się. W jednej chwili wszystko wokół mnie spowił cienki lecz wytrzymały lód. Wygrzebałam się spod zdezorientowanych mundurowych i pobiegłam dalej.
Lód zaczął się powoli roztapiać, ale nie wiem co się z nimi stało, byłam już daleko.
Biegłam, dopóki nie zobaczyłam znajomej dzielnicy.
-Yona, - zawołałam imię mojej siostry - gdzie jesteś?
-Siostrzyczko!- Yona wyłoniła się zza rogu, i wskoczyła w moje ramiona- stęskniłam się, dlaczego tak dyszysz?
-Tajna służba mnie goniła - odpowiedziałam i opowiedziałam jej o tym całym zdarzeniu.
- Będzie problem z tą twoją koleżanką, jak ona miała na imię? Chyba Tomone, prawda?
- Tak to będzie problem. Hmmm. Omówmy to z resztą.

Następnego dnia była niedziela. Spotkaliśmy się ze wszystkimi, jak zwykle w opuszczonym magazynie na rogu 4 i 20. Przywitaliśmy się z naszymi przyjaciółmi : Tomą , Litem i Nanaly. Toma jest niskim i chudym brunetem. Zawsze jest pierwszy do bójek, w których zawsze przegrywał. Włada ogniem Po za tym jest dowcipnisiem. Ma 14 lat Lit wygląda jak packer: wysoki i umięśniony blondyn, ale w środku jest delikatny. Włada ziemią. Ma 16 lat. Została jeszcze Nanaly. Jest mała i słodka. Każdy z nas się nią opiekuje, ale na stałe mieszka z Litem. W sumie każdy z nas mieszka na ulicy, ale nie razem. Nanaly ma 10 lat. Ma wyjątkowy biały kolor włosów. Włada światłem. Ja mam 13 lat, ale chodzę do 2 liceum. Mój wiek jest sfałszowany, ponieważ muszę pracowac. Mam brązowe włosy z niebieskimi końcówkami. To mój naturalny kolor włosów, jednak nie jest on za bardzo wyróżniający się. Władam wodą. Moja siostra ma 11 lat. Jej włosy są czarne. Włada żywiołem ciemności. Zostaliśmy "obdarowani" tymi mocami, ale nikt nie wie dlaczego. Nie mamy rodziców, ani domów. A w dodatku poluje na nas Tajna Służba, czyli TS. Naszym głuwnym zadaniem jest przetrwanie. Musimy ponadto znaleźc osobę władającą powietrzem. Tylko jej nam brakuje. Możemy jedynie ją poznac po tatułażu na przedramieniu. Jednak pokazuje się on jedynie, gdy mamy stycznośc z magią.
- Hej wszyscy - zwróciłam ich uwagę na siebie. Normalnie nie jestem zbyt pewna siebie, ale to w końcu moja rodzina. 
Opowiedziałam im całą Historię, gdy moja siostra pisnęła - Ktoś nas śledzi - powiedziała przyciszonym tonem. 
Spojrzałam w kierunek pokazywany przez Yonę i wszystkich uświadomiłam.- To Tomone.

Tajemnice Żywiołów II - Tomone

Po tym zdarzeniu postanowiłam śledzic Miyumi. Nadal byłam roztrzęsiona, ale gdy tylko lód stopniał, postanowiłam poszukac mojej koleżanki. Nie zajęło mi to zbyt dużo czasu. Znalazłam ją śpiącą kamiennym snem, razem z jakąś małą dziewczynką, w bocznej alejce. Postanowiłam zaszyc się w pobliżu i poczekac na wschód słońca.
Nawet nie zauważyłam, kiedy zasnęłam, ale była jeszcze noc. Miyumi powoli wstawała. Powiedziała do tej dziewczynki "siostro obudź się". Czyli to jest jej siostra! Powoli zaczęły się udawać w stronę morza. Poszłam za nimi. Już miałam wracać do domu, gdy zobaczyłam, jak wchodzą do jakiegoś starego magazynu, witając się z innymi dziećmi w różnym wieku. Schowałam się w pobliżu, i przysłuchiwałam się ich rozmowom. Miyumi opowiadała to co przytrafiło mi się wczoraj! Tylko co to jest TS? I co to za magia? Czy ona jest jakąś wróżką? Czy oni wszyscy są czarownikami? Pomyślałam że powinnam uciekać, bo mogą mnie zauważyć, ale właśnie w tym momencie siostra mojej koleżanki wskazała na mnie palcem i coś wyszeptała. Później bezgłośnie poruszyła ustami, Miyumi, i wszyscy jak na komendę zaczęli biec w moją stronę. Szybko wydostałam się z mojej kryjówki, ale najmniejsza z nich, białowłosa, już mnie dogoniła. Wokół moich kostek powiała zimna bryza, a ja nie mogłam się ruszyć. Reszta już do mnie dobiegła, gdy poczułam piekący ból na przedramieniu. Rzuciłam się na ziemię, i krzyczałam z bólu. Nie mogłam zebrać myśli, ale kontem oka zobaczyłam jak wszyscy zatrzymują się w pół kroku ze zdziwionymi minami. Jednemu wysokiemu blondynowi wyrwało się ciche: "Znaleźliśmy ją" ledwo go usłyszałam pośród moich krzyków. Ale chwile później zemdlałam.

11 komentarzy: